Home » Archive by category 'Bez kategorii'

Jedz „zielone” !

zielone_harmonia

Młody jęczmień i chlorella firmy Greenways to wysokiej jakości produkty o wyjątkowo bogatym, skompletowanym przez naturę składzie witamin, mikroelementów i enzymów.

Konsumenci regularnie stosujący te produkty nazywają je „zieloną żywnością”.

Polecam jęczmień i chlorellę GW jako produkt uzupełniający dietę zdrowych osób, którym bliska jest profilaktyka zdrowia. Są doskonałą odpowiedzią na problem obniżającej się wartości odżywczej współczesnej żywności. Natomiast dla osób z problemami zdrowotnymi produkty te są szczególnie ważne. Pomagają oczyścić organizm, wzmocnić układ odpornościowy, przywrócić równowagę kwasowo-zasadową całego ustroju, dodać sił witalnych.

Jeśli wprowadzisz „zielone” do swojej diety równolegle z zabiegami refleksologii, efekt będzie synergiczny.

Ja  jem „zielone” od maja 2014. W czasie wizyty zapytaj o więcej informacji.

Masaż leczniczy

Zapraszam na następujące masaże lecznicze:
  • leczniczy szyi i karku,
  • leczniczy kręgosłupa.

Stosowany w przypadku dolegliwości bólowych, przykurczów, zwyrodnień, po urazach. Zależnie od stanu klienta stosuję odpowiednie techniki masażu klasycznego, energetycznego i akupresury.

Karnety upominkowe

NOWOŚCI

Aromaterapia

Aromaterapia znaczy leczenie zapachem. Trzeba jednak uzupełnić tę definicję. Zapach musi pochodzić z naturalnego źródła. Aromaty syntetyczne pachną podobnie jak naturalne, nie mają jednak działania terapeutycznego, w ich składzie nie ma leczniczych substancji.

Masaż Gua Sha

Ta specyficzna technika wywodzi się z chińskiej medycyny ludowej. Masażysta pociera, skrobie naoliwioną skórę odpowiednią płytką z jadeitu, agatu  lub rogu bawolego.

Sprawdź ceny

 

KARNETY UPOMINKOWE

Jeśli chcesz ofiarować bliskiej osobie chwile ukojenia i relaksu podaruj jej dowolnie wybrany masaż.  Prezent będziesz mógł wręczyć w formie karnetu upominkowego.

Proponuję przykładowe prezenty:

  1. Luźne plecy – jeśli ktoś  czuje zmęczenie, znużenie, napięcie w plecach – świetnie zrobi 30 minutowy relaksujący masaż pleców przy użyciu aromatycznych olejków i przy dźwiękach kojącej muzyki   -  50zł.
  2. Lekkie nogi – po całym dniu  na nogach, po męczącej, stojącej pracy  podaruj bliskiej osobie 40 minutowy masaż odprężający nogi i stopy – 60 zł.
  3. Luźne plecy + lekkie nogi – zastrzyk dobrej energii i zdrowia dla tych co spędzają cały dzień przed komputerem, czyli godzinny masaż pleców i nóg z elementami masażu refleksologicznego stóp – 90zł.
  4. Motylem jestem – pełny relaks na koniec tygodnia czyli 70 minutowy relaksujący masaż całego ciała – 100 zł.

 

Aromaterapia

Aromaterapia – znaczy leczenie zapachem. Trzeba jednak uzupełnić tę definicję. Zapach musi pochodzić z naturalnego źródła. Aromaty syntetyczne pachną podobnie jak naturalne, nie mają jednak działania terapeutycznego, w ich składzie nie ma leczniczych substancji.

Aromaterapia jest terapią holistyczną, działa na wszystkie sfery, na ciało, umysł, emocje.

Substancje aromatyczne zlokalizowane są w różnych częściach roślin: w kwiatach, liściach, korzeniach, kłączach. owocach, nasionach , cebulkach.

Aromatem możemy leczyć na różne sposoby.  Stosujemy inhalacje, masaże, kąpiele, kompresy. Inhalacje to przede wszystkim kominki zapachowe, ale możemy np. nawonić  2-3 kroplami olejku lawendowego poduszkę aby sen był spokojniejszy. Do masażu stosujemy olej bazowy wymieszany z odpowiednią mieszanką esencji zapachowej.

Aromaterapia ma znakomite działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne, korzystnie wpływa na system nerwowy, na emocje, jest pomocna w problemach dermatologicznych, poprawia kondycje skóry, przywraca mechanizm samoregulacji, działa bioenergetycznie, przeciwbólowo, regulująco na układ pokarmowy.

Polecam aromatyczny masaż pleców i pośladków. Dzięki masażowi olejkami aromatycznymi poczujesz poprawę odporności, nastroju, Twój sen będzie spokojniejszy, przywrócona będzie równowaga hormonalna.

Zapraszam na aromatyczne spotkania z masażem

W sezonie zimowym i na przedwiośniu polecam następujące mieszanki:

1.   Mieszanka aromatyczna pobudzająca odporność organizmu – znakomita jesienią i zimą. W kominku eukaliptus, cynamon, pomarańcza i odpowiednia kompozycja aromatów (dominujące w kompozycji drzewo herbaciane) w oleju bazowym, wchłanianych przez skórę podczas masażu, działających stymulująco na odporność organizmu na infekcje bakteryjne i wirusowe.

2.  Mieszanka aromatyczna pomocna w stanach przygnębienia, melancholii i przemęczenia, w lekkich stanach depresyjnych. W kominku bergamota, rozmaryn, drzewo różane i odpowiednia kompozycja aromatów (dominująco nerola) w oleju bazowym, wchłanianych przez skórę podczas masażu, poprawiających nastrój, przywracających apetyt na życie.

3.  Mieszanka aromatyczna niezbędna w stanach stałego napięcia nerwowego i stresu. W kominku lawenda, geranium i pomarańcza, i odpowiednia kompozycja aromatów (dominująco sandałowy) w oleju bazowym, wchłanianych przez skórę podczas masażu, uspakajających, relaksujących, przywracających równowagę umysłową i emocjonalną, poprawiających jakość snu.

 

Przeciwwskazania w aromaterapii:

1. nie polecam aromaterapii kobietom w ciąży i dzieciom,

2. po aromaterapii olejkami cytrusowymi nie należy korzystać z kąpieli słonecznych,

3. nie wolno wykonywać masażu aromaterapeutycznego osobom ze stanami zapalnymi, jak np.: żylaki podudzia lub zakrzepica, przy zakażeniu i ranach skóry, w przypadku chorób zakaźnych, przy wysokiej temperaturze,

4. olejku geraniowego nie powinno się stosować przy hormonalnej antykoncepcji,  tymiankowego przy nadciśnieniu, kolendrowego w chorobach serca,

5. osoby cierpiące na alergie powinny być ostrożne w stosowaniu aromatów,

6. nie należy łączyć aromaterapii z homeopatią.

 

Używam wyłącznie naturalnych olejków eterycznych produkowanych przez firmy polecane przez dr. Henryka St. Różańskiego, autorytet w dziedzinie aromatów w lecznictwie. Będą to olejki Dr Beta Polleny Aroma, Avicenna Oil, Etja i Ecospa.

Masaż Gua Sha

Ta specyficzna technika wywodzi się z chińskiej medycyny ludowej. Masażysta pociera, skrobie naoliwioną skórę odpowiednią płytką z jadeitu, agatu  lub rogu bawolego. Miejsca masowane, inaczej mówiąc mapa skrobania wynika z dolegliwości bólowych. Jeśli boli bark, pocieramy bark i jego okolice, ale według ścisłej mapy powiązanej z przebiegiem meridianów w ciele. Po kilku minutach zabiegu pojawiają się na skórze zaczerwienienia, co z punktu widzenia terapii jest bezwzględnie właściwe.

Masaż Gua Sha ma silne działania energetyczne, pobudzające tkanki.

W efekcie otrzymujemy:

  • poprawę ukrwienia,
  • rozluźnienie tkanek,
  • pobudzenie przemiany materii, oczyszczania skóry,
  • działanie przeciwbólowe,
  • rodzaj autohemoterapii, podobną do działania klasycznych baniek, gdzie przekrwienie tkanek intensywnie pobudza układ immunologiczny.

Gua Sha polecam w bólach:

  • kręgosłupa,
  • karku,
  • barku,
  • bioder.

Przeciwskazania:

  • tendencje do krwawień, zmiany w morfologii krwi,
  • zmiany i choroby skóry,
  • choroby zakaźne,
  • niewydolność serca, wysokie ciśnienie krwi,
  • ciąża.

W przeciwieństwie do innych rodzajów masażu, przed zabiegiem Gua Sha powinniśmy coś zjeść. Po masażu mogą wystąpić objawy lekkiej detoksykacji (patrz refleksologia), zmieniony mocz, stolec, pot.

Masaż trwa 15 do 25 minut zależnie od masowanego obszaru.

Zalecam picie większej ilości wody.

Po zabiegu należy unikać gorącej i długiej kąpieli.

 

Terapia czaszkowo-krzyżowa

Terapia czaszkowo-krzyżowa (z ang. cranio-sacral terapii), inaczej terapia kranialna, kraniosakralna, masaż czaszkowy, została stworzona przez osteopatów w połowie XX wieku. Jest to terapia manualna opierająca się na wielu technikach niezwykle delikatnej i precyzyjnej mikromanipulacji. Manipulacja w terapii czaszkowo-krzyżowej to masaż subtelny jak muśnięcie motyla lub po prostu dotyk. Obszar, w którym pracujemy to głównie kości czaszki, kość krzyżowa (stąd nazw terapii), ale również pozostałe kości jak i układ powięziowy całego ciała.

Zabiegi terapii cranio-sacralnej zalecane są w przypadkach:

  • bólu wiadomego i niewiadomego pochodzenia,
  • dolegliwości układu pokarmowego, moczowego, hormonalnego,
  • nerwice, depresje, zaburzenia snu,
  • szok powypadkowy,
  • u dzieci szok poporodowy,
  • u dzieci nadpobudliwość, kłopoty z koncentracją,
  • autyzm,
  • zgrzytanie zębami, wady zgryzu,
  • brak energii, nieustające zmęczenie,
  • i wiele innych.

Na pierwszym spotkaniu porozmawiamy na temat Twoich dolegliwości, problemów i stylu życia. Następnie poproszę o położenie się w ubraniu na leżance w pozycji na wznak, przykryję kocem, poproszę o rozluźnienie i rozpoczniemy zabieg przy stopach, potem przy kości krzyżowej i przy głowie. Zabieg odbywa się w całkowitej ciszy, wymaga od terapeuty dużej koncentracji. Jest bezbolesny.

DOWIEDZ się więcej:

Główne założenie terapii czaszkowo-krzyżowej to przekonanie, że nasze zdrowie nigdy nie ginie. Matryca zdrowia jest zapisana w płynie mózgowo-rdzeniowym, a informacja jest przekazywana w układzie nerwowym. Nurt życia niesie przeżycia traumatyzujące w postaci wypadków, urazów fizycznych i psychicznych, które zostawiają negatywny ślad w naszych tkankach i tym samym przesłaniają zdrowie. Nasz poród jest pierwszym takim przeżyciem. Terapeuta cranio-sakralny wyszukuje w tkankach ślady owych traum, które powodują blokowanie przepływu energii lub tworzenie nieprawidłowych wzorców i stymuluje ciało do uwolnienia się od nich. Rola terapeuty to stworzenie przyjaznej przestrzeni dla takiego procesu i cierpliwa, pełna szacunku obserwacja.

Nasze organizmy mają przeogromną moc samoregulacji i samo uzdrawiania. Czasem tracą tę moc w wyniku nagromadzenia wypadków, zaniedbań. Pojawia się choroba. Obecność terapeuty i zastosowanie odpowiednich technik przywraca organizmowi moc samo uzdrawiania. Można to porównać do sytuacji, gdy obecność i życzliwa obserwacja rodzica pobudza w dziecku radość i chęć zabawy a tym samym rozwój.

Terapia kraniosakralna jest jedną z najbezpieczniejszych form wspomagania zdrowia i rozwoju matki i dziecka. Przeznaczona jest do pracy ze  zdrowym niemowlęciem i dzieckiem, jak również z wcześniakami, noworodkami z problemami okołoporodowymi i dziećmi z różnorakimi schorzeniami.

Rodaku, rusz się!

Dorota Romanowska, 25 września 2012

źródło: NEWSWEEK.PL

Brak ruchu jest równie szkodliwy dla serca jak otyłość czy papierosy – wynika z najnowszych badań. A ruch to lek tani i dla każdego. I skuteczniejszy, niż sądziliśmy.

To jest naprawdę cudowny lek. Nie ma takiego organu, na który nie działałby pozytywnie – mówi brytyjskiemu tygodnikowi „New Scientist” Eric Richter z uniwersytetu w Kopenhadze. Wszyscy słyszeliśmy, że aktywność fizyczna jest dobra dla zdrowia, ale z najnowszych badań wynika, że korzyści z ćwiczeń są dużo większe, niż dotychczas uważano.

Ruch chroni przed zawałem serca, udarem, cukrzycą, otyłością, chorobą Alzheimera i depresją, a nawet poprawia pamięć. A przy tym w odróżnieniu od leków nie ma żadnych działań ubocznych. Coraz więcej wiadomo o tym, jak ćwiczenia wpływają na nasz organizm i dlaczego są tak skuteczne.

Groźny jak papieros

Brak ruchu jest najważniejszym czynnikiem prowadzącym do przedwczesnej śmierci – twierdzi Steven Blair z University of South Carolina w Kolumbii, który od 40 lat zajmuje się wpływem stylu życia na zdrowie człowieka. Na podstawie danych dotyczących zdrowia ponad 54 tys. Amerykanów obliczył, że bezruch odpowiada za 16 proc. przedwczesnych zgonów. – To więcej niż otyłość, cukrzyca i podwyższony poziom cholesterolu razem wzięte – komentuje uczony.

Nawet zła dieta nie jest tak groźna jak brak ruchu. Amerykańskie badanie Aerobics Center Longitudinal Study pokazało, że u osób z nadwagą, które regularnie uprawiają sport, ryzyko przedwczesnej śmierci jest o połowę mniejsze niż u mało ruszających się, choć szczupłych ludzi. – Nadwaga zaburza metabolizm i przez to prowadzi do chorób układu krążenia czy cukrzycy. Okazuje się jednak, że ruch może usprawnić metabolizm i przyspieszyć przemianę materii. W efekcie obniża się stężenie cukru we krwi, spada poziom złego cholesterolu i trójglicerydów oraz obniża się ciśnienie krwi – wylicza dr Timothy Church z Pennington Biomedical Research Center w amerykańskim Baton Rouge, jeden z autorów badania. Wyniki zostały opublikowane w sierpniowym wydaniu „European Heart Journal”.

Jeszcze bardziej zaskakujące wnioski przyniosło badanie I-Min Lee, epidemiologa z Harvard School of Public Health. Wykazał on, że brak ruchu jest równie groźny jak palenie papierosów. Każdego roku z powodu braku aktywności fizycznej umiera 5,3 miliona ludzi na świecie. Palenie tytoniu zabija zaś 5 milionów osób rocznie. (Jego pracę opublikowało przed kilkoma tygodniami prestiżowe czasopismo medyczne „Lancet”). – Nie chodzi o to, by dawać przyzwolenie na palenie papierosów, ale badanie to pokazuje, jak ogromne znaczenie dla naszego zdrowia ma ruch – wyjaśnia I-Min Lee.

Choroba naszych czasów

Zdaniem dr. Michaela Joynera, fizjologa z amerykańskiej Mayo Clinic, brak ruchu jest na tyle groźny, że powinien być traktowany jak choroba. Pozostający w bezruchu organizm zmienia bowiem metabolizm i dochodzi w nim do wielu niekorzystnych zmian, np. serce staje się mniej wydolny i zaczyna gorzej pracować, a człowiek szybko się męczy. Z danych WHO wynika, że w 1996 r. z powodu schorzeń układu krążenia zmarło 15,3 mln ludzi na świecie, sześć lat później – o 1,5 mln więcej.

Z kolei analiza Brytyjskiego Towarzystwa Diabetologicznego pokazała, że w 1935 r. żyło 2 mld ludzi, w tym 15 mln chorych na cukrzycę. W 2010 roku, kiedy populacja uległa potrojeniu, liczba osób z cukrzycą zwiększyła się dziesięciokrotnie – wzrosła do 220 mln. – Gdyby brak aktywności fizycznej był sprzedawany jak papierosy czy alkohol, też miałby etykietę „szkodzi zdrowiu” – uważa Christopher Hughes z University of London. – Gdy się nie ruszamy, tworzymy idealne warunki do rozwoju chorób.

Te kłopoty biorą się stąd, że człowiek został stworzony do aktywności. Nasi przodkowie łazili po lasach w poszukiwaniu owoców i korzonków, polowali na zwierzęta. Potem zaczęli uprawiać ziemię, hodować zwierzęta. Ciągle byli w ruchu, cały czas fizycznie pracowali. Teraz ruszamy się coraz mniej. W wielu trudnych, wymagających wysiłku zajęciach wyręczają nas maszyny. Przemieszczamy się autem, metrem czy autobusem, a wolny czas najchętniej spędzamy przed telewizorem lub komputerem. Za tę zmianę musimy płacić.

Nordic walking czy jogging

Na szczęście, każdy w każdej chwili może zacząć się ruszać i odnieść z tego korzyść. Podczas ruchu mięśnie naciskają na naczynia krwionośne i je masują, co usprawnia przepływ krwi. W efekcie tłuszcz tak łatwo nie osadza się na ścianach naczyń krwionośnych i jednocześnie rozszerzają się drobne naczynia. Nie dochodzi więc do ich zatkania, co mogłoby doprowadzić do zawału serca lub udaru mózgu. Chi-Pang Wen z National Health Research Institutes w Zhunan na Tajwanie w kwietniu przedstawił wyniki swojej pracy, w której wykazał, że aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko zawału serca o 30-50 proc.

Naukowcy z University of Glasgow twierdzą zaś, że ćwiczenia niszczą pokłady groźnego tłuszczu. Prawdopodobnie tak przekształcają cząsteczki trójglicerydów we krwi, że enzymy szybciej i łatwiej mogą je usunąć. Z ich badania wynika, że nawet pojedyncze dwugodzinne zajęcia gimnastyczne mogą zmniejszyć stężenie trójglicerydów o 25 proc. Błyskawicznie spada też poziom cukru we krwi i cholesterolu. Gdy zaś siedzimy, stężenie tych związków się podnosi. Im dłużej się nie ruszamy, tym gorzej. Dlatego dr Blair proponuje, by osoby, które siedzą kilka godzin przed telewizorem, spacerowały choćby wokół kanapy podczas przerw reklamowych. – Nie będą się mogły tłumaczyć, że nie mają czasu na aktywność fizyczną – mówi dr Blair.

Jednak zdecydowanie lepiej by było, gdyby ćwiczyli bardziej intensywnie – jeździli na rowerze lub uprawiali jogging. Regularne bieganie wydłuża życie mężczyzn o ponad 6 lat, a kobiet o 5-6 lat – obliczył dr Peter Schnohr, analizując wieloletnie historie zdrowia i choroby 20 tys. Duńczyków.
To samo pokazało badanie Aerobics Center Longitudinal Study, które objęło 80 tys. Amerykanów. Wynika z niego, że osoby ćwiczące średnio intensywnie żyją o sześć lat dłużej niż ludzie, którzy nie uprawiają żadnego sportu. Tygodniowa dawka ruchu, wynosząca co najmniej 3,5 godziny (po pół godziny ćwiczeń dziennie), jest równie skuteczna jak statyny, leki stosowane na obniżenie cholesterolu, i zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2 o 58 proc., czyli jest dwa razy bardziej skuteczna niż jeden z najczęściej przepisywanych leków.

 

Jest jeszcze jeden argument, by skłonić wielbicieli kanap do spaceru. Art Kramer z Beckman Institute wykazał, że ruch poprawia pamięć. Po dwóch latach regularnych ćwiczeń u 120 ochotników hipokamp, czyli obszar mózgu odpowiedzialny za pamięć, powiększa się o 2 proc., co widać na zdjęciach wykonanych rezonansem magnetycznym. Po serii ćwiczeń badani wypadali też lepiej o 15-20 proc. w testach sprawdzających zdolność zapamiętywania.

Ćwiczenia po zawale

Ruch przynosi korzyści również ludziom ciężko chorym na serce. – Kilkanaście lat temu osobom po zawałach zalecaliśmy unikanie aktywności fizycznej. Dziś namawiamy ich do ćwiczeń – oczywiście pod okiem specjalisty – tak szybko jak to możliwe, jeszcze w szpitalu. Jeśli ludzie po zawale zaczną regularnie się ruszać, to mogą żyć równie długo jak osoby ze zdrowym sercem. Nawet pacjenci czekający na przeszczep serca powinni wykonywać ćwiczenia, np. gimnastykę stóp i rąk – mówi prof. Piotr Podolec, przewodniczący Polskiego Forum Profilaktyki Chorób Układu Krążenia. (Więcej informacji o tym, jak dbać o serce, można znaleźć na stronie www.pfp.edu.pl)

Dla osób chorych na serce dobry jest marsz z kijkami, czyli nordic walking, bo przy dobrej technice chodzenia pracuje nawet 90 proc. mięśni, podczas gdy w trakcie zwykłego spaceru wykorzystuje się mniej niż jedną trzecią mięśni. Andrzej Lejczak, fizjoterapeuta z Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, zrobił 12-tygodniowy cykl treningów nordic walking 20 chorym z niewydolnością serca. – Gdy rozpoczynaliśmy, niektórzy mieli problemy z przejściem 300 metrów – ataki duszności i zmęczenie. Po trzech miesiącach codziennych zajęć trwających godzinę bez trudu wykonywali serię ćwiczeń i pokonywali dystans dwóch kilometrów – mówi Andrzej Lejczak. Podobne korzyści z nordic walking osiągnęli chorzy po zawale serca.

Trzeba jednak pamiętać, że zakres ćwiczeń powinien być indywidualnie dobrany do stanu zdrowia i możliwości chorego. Zajęcia powinny się zacząć w szpitalu i muszą być kontynuowane w domu – uważa prof. Podolec. W tym celu w Polsce powstaje system pracowni rehabilitacyjnych, gdzie chory np. po zawale dostanie wsparcie i pomoc nie tylko kardiologa, lecz także dietetyka, psychologa i rehabilitanta. Wszystko po to, by nie trafił ponownie do szpitala. – Chcemy też rozwijać telemedycynę, która pozwoli kontrolować stan zdrowia osób najciężej chorych na serce. Dzięki temu mogliby bezpiecznie ćwiczyć w domu, bo w razie zagrożenia, np. zbyt przyspieszonego tętna, system wysyłałby ostrzeżenie – wyjaśnia prof. Podolec.

Jeszcze kilka lat temu specjaliści uważali, że dla zachowania zdrowia wystarczy półgodzinny spacer pięć razy w tygodniu i dieta uboga w tłuszcze zwierzęce i sól. Dziś twierdzą, że to za mało. Zalecają, by ćwiczyć każdego dnia. Sposób tani, łatwo dostępny i bezpieczny.

 

O holistycznym podejściu

 

O holistycznym podejściu do zdrowia

Zdrowie człowieka, w holistyczne podejściu, postrzegane jest jako naturalny stan równowagi wszystkich systemów organizmu. Równowaga ta powinna również zachodzić miedzy ciałem, umysłem i duchem. Taką równowagę wraz z dążeniem do jej utrzymania nazywamy homeostazą.  Mamy wtedy do czynienia z harmonijnym przepływem energii  w  całym organizmie, zarówno w jego aspekcie fizycznym jak i energetycznym. Czujemy się po prostu zdrowi, zrównoważeni, pełni energii witalnej i szczęśliwi.

Jeśli chcesz w sposób holistyczny zadbać o zdrowie, to przemyśl poniższe zasady.

1. Wzięcie odpowiedzialności za swoje zdrowie. Lekarz, terapeuta, farmaceuta mogą nam pomóc w utrzymaniu dobrego zdrowia, służyć radą, wskazać kierunek zmian stylu życia, w końcu wypisać receptę, ale nie przerzucajmy na nich całej odpowiedzialności. Obserwujmy swój organizm.  Problemy ze snem, powtarzające się często dolegliwości układu trawiennego, rozchwiany system nerwowy, częste bóle głowy to mowa naszego ciała, które w ten sposób alarmuje, że „coś się zacina”. Pomyślmy również o profilaktyce zanim pojawią się problemy zdrowotne.

2. Szukanie przyczyny dolegliwości. Usuniecie objawów nie leczy choroby.  Jest tylko pozbyciem się  najbardziej uciążliwych przejawów i zaburzeń związanych z chorobą. Problem powróci, jest odłożony w czasie. Czasem powraca ze zdwojoną siłą. Musimy sobie uświadomić, że wiele chorób wynika z naszych zaniedbań, z niewłaściwego stylu życia. Jeśli usuniemy zaniedbania, poprawimy nawyki, wtedy organizm w sposób naturalny wróci do homeostazy, do równowagi.

3. Pozytywne myślenie. Często przyczyną chorób są czynniki emocjonalne i psychiczne. Znamy porzekadło „w zdrowym ciele zdrowy duch”. W holistycznym podejściu, w świecie energii, prawdą jest, że zdrowy duch, zdrowe myśli pomagają uzdrowić ciało.

4. Zasada wyjątkowości jednostki. Jesteśmy niepowtarzalni. Pozornie jednakowe choroby, czy zbliżone objawy mogą mieć różne zestawy przyczyn. Przecież różne było nasze dzieciństwo, mamy różne style życia, różne sposoby odżywiania, różne relacje zawodowe i rodzinne. To wszystko musimy wziąć pod uwagę analizując nasze dolegliwości i poszukując sposobów leczenia.

Wzorzec  zdrowia jest zapisany w każdej komórce naszego ciała. Każda komórka naszego ciała dąży do stanu homeostazy. Jeśli układ został już tak rozregulowany, że automatyczny mechanizm się zaciął, potrzebna jest pomoc  lekarza bądź terapeuty i radykalna zmiana stylu życia.

Hanna Grzęda

Artykuły

Zapraszam do lektury.

 

 O holistycznym podejściu do zdrowia

Zdrowie człowieka, w holistyczne podejściu, postrzegane jest jako naturalny stan równowagi wszystkich systemów organizmu. Równowaga ta powinna również zachodzić miedzy ciałem, umysłem i duchem. Taką równowagę wraz z dążeniem do jej utrzymania nazywamy homeostazą.  Mamy wtedy do czynienia z harmonijnym przepływem energii  w  całym organizmie, zarówno w jego aspekcie fizycznym jak i energetycznym. Czujemy się po prostu zdrowi, zrównoważeni, pełni energii witalnej i szczęśliwi.

Czytaj więcej…

 

 Rodaku rusz się!

Brak ruchu jest równie szkodliwy dla serca jak otyłość czy papierosy – wynika z najnowszych badań. A ruch to lek tani i dla każdego. I skuteczniejszy, niż sądziliśmy.

To jest naprawdę cudowny lek. Nie ma takiego organu, na który nie działałby pozytywnie – mówi brytyjskiemu tygodnikowi „New Scientist” Eric Richter z uniwersytetu w Kopenhadze. Wszyscy słyszeliśmy, że aktywność fizyczna jest dobra dla zdrowia, ale z najnowszych badań wynika, że korzyści z ćwiczeń są dużo większe, niż dotychczas uważano.

Ruch chroni przed zawałem serca, udarem, cukrzycą, otyłością, chorobą Alzheimera i depresją, a nawet poprawia pamięć. A przy tym w odróżnieniu od leków nie ma żadnych działań ubocznych. Coraz więcej wiadomo o tym, jak ćwiczenia wpływają na nasz organizm i dlaczego są tak skuteczne.

Czytaj więcej…

 

Masaż antycellulitowy

Partie ciała zajęte cellulitem przygotowuję natłuszczając odpowiednim olejem. Następnie stosuję masaż bańką chińską powodując rozgrzanie i silne ukrwienie tkanek. Kolejny etap to masaż płytką jadeitową, która precyzyjnie rozbija grudki tkanki tłuszczowej. Potem masaż lodem poprawiający elastyczność i jędrność skóry. Na koniec stosuję balsam antycellulitowy.